Lubelski fachowiec gotowy na europejskie wyzwania

Dariusz Marciniak, darek.m@ihz.pl

Pierwszy numer Fachowca Lubelskiego jest odpowiedzią na potrzeby chwili i sygnałem, że lubelski fachowiec doskonale daje sobie radę na trudnym budowlanym rynku.

Fachowiec Lubelski, grudzień 2016

Nie od dziś wiadomo, że Polacy są młodym i dobrze wykształconym społeczeństwem. Liczba osób posiadających dobre wykształcenie i przygotowanie zawodowe, dzięki przemianom politycznym oraz szerokiej dostępności do szkół średnich i wyższych, jest aktualnie bardzo wysoka. Ponad 2,2 miliona Polaków, głównie młodych i wykształconych ludzi, od 1989 roku zasila już europejski rynek pracy. W krajach, do których trafiło najwięcej emigrantów z Polski chwalą jakość pracy Polaków (wszyscy pamiętamy polskiego hydraulika). Jednak zasadnicza grupa polskich fachowców różnego szczebla nadal oczywiście mieszka w Polsce i z różnych powodów nie chce wyjeżdżać z rodzinnego kraju na stałe. Nie oznacza to, że jeśli ci ludzie nie mieszkają na stałe w Niemczech, Francji czy Holandii, korzystanie z ich wiedzy i umiejętności stanowi jakiś problem. Myślę, że jest nawet wprost przeciwnie.

Dzisiaj nie trzeba już pokonywać aż tak wielkich trudności, by otworzyć w Polsce zakład produkcyjny, magazyny, przedstawicielstwo handlowe czy też małą firmę. Oczywiście, instytucje monitorujące i media wciąż informują, że sytuacja w zakresie uruchomienia i prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce nie jest idealna, ale w praktyce przedstawia się to coraz lepiej. Z pewnością jeszcze przez wiele lat poważną zachętą do inwestowania w Polsce będą znacznie niższe koszty pracy. Pomimo zapowiadanych ostatnio zmian, pamiętać należy, że średnia płaca w Polsce jest niższa niż w najbardziej rozwiniętych krajach. Przy tym niższa płaca wcale nie oznacza niższych kwalifikacji i umiejętności. Brak nam jednak organizacji, zrzeszeń czy wspólnych działań, aby wpływać na lokalną rzeczywistość i wykorzystać rysujące się szanse.

W ciągu ostatnich kilku lat poważnie zmodyfikowano polską sieć dróg, zbudowano drogi szybkiego ruchu, obwodnice miast i wiele kilometrów autostrad, także na Lubelszczyźnie. Na mapie połączeń lotniczych pojawiło się już nie tylko lotnisko w Warszawie, ale też kilka lotnisk regionalnych, w tym w Lublinie. Są one obsługiwane przez znanych europejskich operatorów lotniczych. W ostatnim czasie modernizowana jest też sieć kolejowa.

Z tych samych powodów Polska i Lubelszczyzna jest również atrakcyjna dla poszukujących dostawców komponentów i podzespołów do swoich produktów. Pomocna jest tutaj coraz szersza znajomość języków obcych oraz komunikatywność polskich firm i pracowników. Firmy i pracownicy, którzy przetrwali przemiany polityczne i gospodarcze, jakie zachodziły w Polsce, są z pewnością gotowi na realizację różnorodnych zamówień. Warto skorzystać z wiedzy, doświadczenia i umiejętności manualnych polskich fachowców, zatrudniając ich przy realizacji swoich zamówień usługowych. Przez wiele lat polskie szkolnictwo zawodowe opierało się na funkcjonujących dużych firmach produkcyjnych. Jednak nawet, gdy firmy te przestały pracować, Polacy bardzo często „brali sprawy w swoje ręce” i otwierali własną działalność gospodarczą. Na naszej aktywności zbudował się tzw. cud na Wisłą. Warto zobaczyć polskich fachowców „w akcji”. Przede wszystkim zaś warto skorzystać z umiejętności polskich fachowców.

Pierwszy numer Lubelskiego Fachowca jest odpowiedzią na potrzeby chwili i sygnałem, że lubelski fachowiec doskonale daje sobie radę na trudnym budowlanym rynku. Czy wszystko jest OK.? Na pewno nie. Czeka nas wiele do zrobienia, bo czasy dla branży budowlanej idą trudne. Polecam lekturę ciekawych artykułów, w tym dwugłosu znanych od wielu lat osób kształtujących nasz lokalny rynek handlu i usług. Mamy jeszcze wiele do zrobienia, aby tzw. ściana wschodnia nie odbiegała nie tylko od Europy, ale też od reszty kraju.

Zapraszamy do lektury.