Nowe technologie budowy tarasów i balkonów

mgr inż. Ryszard Kokot, Hydroizolacje, tel. 661 981 551

Newralgicznym miejscem tarasu jest jego krawędź. To w tym miejscu woda go opuszcza. Rzecz w tym, aby opuściła szybko i w całości. Jeśli nie stworzymy jej warunków do sprawnej ewakuacji, możemy być pewni kłopotów. Stała – a nawet okresowa – obecność wody i rozpuszczonych w niej substancji to początek degradacji tarasów i balkonów.

Jeszcze dwadzieścia lat temu dominowały tarasy z posadzką lastrykową, później nastała era terrakoty i gresów, i wciąż jest to dominujący sposób wykończenia tarasów. W wyniku postępu technologicznego obecnie mamy coraz więcej możliwości, modne stają się „kamienne dywany” i posadzki wentylowane. Wiele tarasów zarówno naziemnych, jak i nad pomieszczeniami wykonano z deski kompozytowej, jednak największe zaufanie zdobywa posadzka na warstwie drenażowej.

Korozja zaczyna się od blachy

Najczęściej brzeg tarasu wygląda tak: płyta stropowa lub warstwa dociskowa wraz z przymocowaną do nich obróbką z blachy powlekanej zabezpieczone są mineralną zaprawą hydroizolacyjną, do której przyklejone są płytki ceramiczne. W trzecim, czwartym roku po zamontowaniu obróbek pojawia się na nich korozja. Skorodowana blacha otwiera drogę wodzie do przestrzeni podpłytkowej, gdzie – w wyniku wielu cykli rozmarzania i zamarzania wody – klej zaczyna korodować; najpierw pierwszy rząd płytek ulega odspojeniu, po nim odklejają się kolejne.

Dlaczego tak się dzieje, skoro zas­tosowano i izolację, i odpowiedni klej, i obróbkę z blachy? Właśnie z powodu blachy.

Blacha stalowa zamontowana na krawędzi tarasu przebywa w bardzo niekorzystnym środowisku. Zasadowe elementy tarasu, czyli kleje, zaprawy, hydroizolacje, w połączeniu z wodą tworzą na powierzchni blachy elektrolit – tak rozpoczyna się korozja. Czynnikiem sprzyjającym korozji są zagłębienia blachy. Tradycyjny sposób mocowania blach na kołki powoduje deformacje ich powierzchni, woda zamiast spływać, pozostaje w zagłębieniu tuż przy krawędzi okładziny. Zastosowanie warstwy ochronnej z mieszanki żywicy i piasku pod warstwą izolacji chroni blachę przed dostępem elektrolitu, ale wyłącznie w jej części zakrytej. Część okapowa tak czy inaczej pozostaje w środowisku agresywnym i ulega korozji, a zastoisko wody rozmiękcza zaprawę klejową. W takiej sytuacji odspojenie pierwszego rzędu płytek będzie odroczone w czasie, ale i tak nastąpi.

Profil odprowadzi wodę

Czy są sposoby na uniknięcie tych problemów? Tak! Zamiast wiotkiej i podatnej na korozję blachy należy zastosować specjalne profile tarasowe. Sztywny profil aluminiowy zabezpieczony powłoką lakierniczą, mocowany do krawędzi balkonu czy tarasu pozbawiony jest wad obróbek blaszanych. Kształt i sztywność profilu gwarantuje uzyskanie pełnej szczelności w strefie okapowej oraz całkowity spływ wody. Woda bez przeszkód odpływa powierzchniowo bądź przez otwory w dolnej części profilu. Najważniejszą cechą profili jest gwarantowana odporność na korozję.

Profile mają rozmaite kształty, są bowiem dostosowane do różnych zastosowań. Na rynku dostępne są profile różnych producentów, ale powszechnie są stosowane profile Renoplastu. Najpopularniejszy jest K30, przeznaczony do okładzin z płytek ceramicznych. Jego odmianą jest K40, przeznaczony również do okładzin ceramicznych, ale wyposażony w blendę do mocowania rynien. Blenda stanowi zarazem maskownicę i pas podrynnowy. Profil K50 umożliwia mocowanie rynny i maty drenażowej. Podobne do K30 są profile K10 i K20, obydwa mają obniżone górne ranty. Pierwszy z nich przeznaczony jest do balkonów i tarasów pokrytych powłoką żywiczną, drugi do nawierzchni typu „kamienny dywan”. Takie „dywany” to posadzki wykonane z drobnych kolorowych kamyków zespolonych żywicą. Ich niewątpliwą zaletą jest dekoracyjność i możliwość komponowania różnokolorowych wzorów.

„Kamienne dywany” wizualnie przypominają tynki mozaikowe (zwane też marmolitami), powszechnie stosowane na cokołach. Jednak marmolity tworzą szczelną powłokę, a „kamienny dywan” nie – żywica łączy kamyki w ten sposób, że między nimi pozostają wolne przestrzenie. Woda po opadach spływa powierzchniowo, ale też filtruje między kamykami po powłoce izolacyjnej, resztki wody bez przeszkód mogą odparować.

Liczne awarie tarasów z płytek gresowych spowodowały, że inwestorzy i wykonawcy skłaniają się ku innym rozwiązaniom. Trzeba uczciwie przyznać, że awarie wynikają najczęściej z błędów i źle pojętych oszczędności, wiele tarasów ceramicznych prawidłowo zaprojektowanych i wykonanych spisuje się bez zarzutu. Ci, którzy nie są przekonani do tradycyjnych rozwiązań, mogą wybrać inne technologie.

Obecnie powstaje wiele tarasów na warstwie drenażowej z posadzką z grubowarstwowych płyt kamiennych lub ceramicznych oraz tarasów wentylowanych. Okapniki przeznaczone do takich tarasów mają bardziej skomplikowany kształt niż te do ceramicznych. Oprócz funkcji odprowadzenia wody muszą zapewnić opór luźno ułożonym elementom posadzki i materiału drenażowego.

Drenaż zwiększy trwałość

Bardzo odpornymi na działanie niszczących warunków atmosferycznych są tarasy z posadzką ułożoną na warstwie drenażowej. Na warstwie jastrychowej układa się hyd­roizolację, może być z papy termozgrzewalnej, grubowarstwowych mas bitumicznych lub zapraw mineralnych. Coraz powszechniejsze są samoprzylepne membrany bitumiczne i membrany PCV (nie mylić z popularną folią budowlaną).

Na powłoce hydroizolacyjnej rozkłada się matę drenażową, na niej z kolei podsypkę z kruszywa łamanego, najlepiej bazaltowego (zwykły piasek nie zapewnia niezbędnej stabilności). Na podsypce spoczywa posadzka. Wybór materiału na posadzkę jest ogromny: płyty z kamienia naturalnego, płyty betonowe, gres grubowarstwowy czy bruk klinkierowy.

Podstawowym profilem do krawędzi takiego tarasu jest Renoplast K60. Ma on kilka wariantów pochodnych, na przykład K72 przeznaczony do membran PCV czy K70 – mający w listwie czołowej dodatkowe otwory przelewowe.

Technologia tarasu na warstwie drenażowej wydaje się być najbardziej przystosowana do polskich warunków atmosferycznych, odprowadzenie wody jest bezproblemowe, zaś jej pozostałości nie czynią szkód. Istotna też jest wzajemna mobilność warstw, naprężenia termiczne nie powstają, bowiem każda warstwa ma możliwość rozszerzania się we własnym zakresie bez niszczącego wpływu na inne warstwy. Wadą tego rozwiązania jest stosunkowo duża grubość i masa.

Podkładki zwiększą drożność

Wymienione powyżej okapniki można stosować również do tarasów wentylowanych. Lepiej jednak wykorzystać specjalnie do tego zaprojektowane profile Renoplast W30 lub W30R. Otwory odpływowe umieszczone są w dodatkowym rowku, który ma zbierać zanieczyszczenia, w listwie czołowej są otwory przelewowe. Obecność wody w tych otworach świadczy o zapchaniu się rowka, należy wówczas zdjąć pierwszy rząd płytek, udrożnić rowek i otwory, ponownie zamontować płyty. Układ warstw tarasu wentylowanego jest podobny do drenażowego, lecz zamiast podsypki stosuje się podkładki.

Istnieje wiele typów podkładek, najczęściej są one okrągłe z regulacją wysokości klinami lub śrubami. Służą one do podparcia jednocześnie czterech płyt. Płyty rozdzielone są żebrami dystansowymi. Żebra te powodują powstawanie szczeliny między płytami, przez które dostają się zanieczyszczenia: kurz, liście, psia i kocia sierść. Może się zdarzyć, że po pewnym czasie odpływ wody będzie zamulony, konieczne będzie wtedy czyszczenie przestrzeni podpłytowej.

Problem utraty drożności odpływu wody w znacznym stopniu likwidują podkładki Renoplast Smart. Składają się one z czterech osobnych elementów połączonych ze sobą w sposób elastyczny, dzięki temu dostosowują się do nierówności podłoża. Aby wyrównać poziom, pod każdą płytę można dołożyć jeszcze nakładkę dystansową. Poziom uzyskuje się również za pomocą tulejek dystansowych – w ten sposób posadzkę można podnieść aż do dwudziestu centymetrów. Dzięki temu, że każdy z elementów współpracuje z osobną płytą, żeberka dystansowe mogą być minimalnej grubości, szczeliny międzypłytkowe nie wpuszczają więc zanieczyszczeń.